Pobożnych diabeł kusił - Donat Niewiadomski - książka wyd. 1998
Opis
Już w rajskiej scenie opisu grzechu pierworodnego ukazana jest szatańska strategia kuszenia człowieka. Ale oczywiście strategii jest wiele, bo odkąd upadli aniołowie uznali za cel swojego istnienia systematyczne niszczenie relacji między Bogiem a człowiekiem, z pewnością powstało wiele wydziałów i specjalizacji w zwodzeniu istot ludzkich. Clive Staples Lewis ujawnił nawet prywatne listy (pisane przez starego doświadczonego diabła do młodego jeszcze adepta sztuki kuszenia), z których wiele możemy się dowiedzieć na ten temat. Ja chciałbym się skoncentrować na sposobach, jakimi posługiwał się zły duch próbując „podejść” świętych. Ogólnie rzecz biorąc, święci to ci, którzy osiągnęli szczęście wiekuiste w Niebie, a więc zarówno ci kanonizowani (czyli uznani oficjalnie przez Kościół), jak i ci anonimowi. Oczywiście, diabeł nie wie, kto będzie świętym w tym rozumieniu (bo dopóki człowiek żyje, jego życie może potoczyć się różnymi torami), ale dostrzega tych, którzy oddali swoje życie Bogu i poważnie potraktowali wezwanie: „Bądźcie święci, jak ja jestem święty”, próbując podążać drogami cnót ewangelicznych. Dostrzega też tych, których Bóg obdarzył szczególną łaską – objawieniami mistycznymi czy stygmatami. Święci zawsze byli solą w oku upadłych aniołów. Szatan to przecież oskarżyciel ludzkości, a święci są dowodem, że myli się on w ocenie rodzaju ludzkiego. Dlatego ludzie święci byli zawsze przedmiotem szczególnego zainteresowania piekielnych służb specjalnych i pewnie na każdego była zakładana osobista „teczka”.
